„Żywe paradoksy. Zasada katolickiego i/i” – bp Robert Barron

Żywe paradoksy. Zasada katolickiego i/i

Biskup Robert Barron to aktualnie jeden z moich ulubionych hierarchów. Z ogromnym zaciekawieniem śledzę jego aktywność w social media, jestem subskrybentem jego kanału na YouTube (choć oglądam tylko te filmy, które zostały wyposażone w polskie napisy), poluję na serie nagranych przez niego filmów na temat naszej wiary („Katolicyzm”), czytam napisane przez niego książki. Ogromnie imponuje mi jego charyzma, jego łatwość odnajdywania śladów Bożej rzeczywistości w otaczającym nas świecie, ale też odwaga i umiejętność stawiania jasnych granic i pokazywania gdzie kończy się dobro a zaczyna zło. Nie jest zatem chyba niczym dziwnym, że jak tylko dowiedziałem się, że wydawnictwo W Drodze ma w swoich planach wypuszczenie kolejnej książki autorstwa amerykańskiego biskupa postanowiłem, że muszę ją przeczytać? A jakby tego było mało to wydawnictwo, widząc moją ekscytację, postanowiło przysłać mi egzemplarz książki „Żywe paradoksy. Zasada katolickiego i/i” w zamian za kilka słów recenzji. No i jak ja mam nie kochać dominikanów? No jak?

Dobra, koniec tych podniet. Nie będę wam tutaj się rozwodził na temat tego kim jest biskup Robert Barron i czym się zajmuje. Jeśli czytacie te słowa to pewnie macie internet, a w nim coś takiego jak Google i świetnie sobie poradzicie ze znalezieniem tych informacji. Przejdźmy zatem do konkretów.

„Żywe paradoksy” to już druga książka biskupa Barrona wydana przez dominikańskie wydawnictwo. Co więcej, wygląda na to, że W Drodze się dopiero rozpędza, albowiem w zapowiedziach mają już kolejną książkę hierarchy. Mega! Książek biskupa Barrona nigdy dość. Jego konkretny i wyważony głos jest w naszym kraju, w naszym Kościele cholernie potrzebny. Wszyscy doskonale wiemy jak podzielony jest Kościół w naszym kraju. Mamy z jednej strony hierarchów takich jak abp Ryś czy bp Solarczyk, z drugiej zaś choćby abp Jędraszewski. Jedni słyną z przyciągającego głoszenia Słowa, drugich jakby bardziej zajmuje polityka i inne dziwne sprawy. Tym bardziej głos kapłana, który potrafi we współczesnym świecie, w popkulturze znaleźć ślady Boga jest ogromnie potrzebny.

„Żywe paradoksy” to, podobnie jak poprzednia książka bpa Barrona, zbiór kilkudziesięciu esejów w mniej lub bardziej bezpośredni sposób poruszających temat wiary. Są one pogrupowane w rozdziały:

  • grzech i miłosierdzie,
  • wiara i rozum,
  • materia i duch,
  • wolność i dyscyplina,
  • cierpienie i radość.

Już samo to daje ogląd tego o czym amerykański hierarcha pisze. A pisze na tematy współczesne, reaguje na bieżące problemy Kościoła (zarówno tego w USA jak i na świecie) czy społeczeństwa. We wszystkim próbuje pokazać katolicki pogląd na dane zagadnienie. Trzeba przyznać, że wychodzi mu to wyśmienicie. Jest jak ten ewangeliczny siewca siejący ziarno nie zważając na glebę, na którą ono pada. Tak też biskup Barron rozrzuca ziarna Słowa Bożego nawet na najbardziej zabetonowaną glebę z nadzieją, że uda im się przebić i wyrosnąć.

Z każdego eseju, z każdej próby rozwiązania jakiegoś problemu przebija w tej książce jedno – zafascynowanie autora Bogiem, jego szczera miłość do Kościoła. Teksty biskupa Barrona nie są przesadnie długie, jeden esej to może 3 minuty lektury. I bardzo dobrze. Od dawna twierdzę, że o wierze wcale nie trzeba pisać obszernych elaboratów. Umiejętność jasnego i klarownego wyrażenia myśli jest niezwykle cenna. Język biskupa Barrona jest pełen odniesień do współczesności, do popkultury, ale tez klasycznego nauczania Kościoła. Nie bez powodu mówi się o nim, że jest następcą Sługi Bożego abpa Fultona Sheena. Obaj mają niesamowity dar przemawiania.

Mógłbym tak wychwalać tę książkę i osobę biskupa Roberta Barrona bez końca. Myślę jednak, że na razie wystarczy. Jeśli szukacie książki, która pokaże wam jak można prosto i fantastycznie pisać o Bogu to sięgnijcie po „Żywe paradoksy. Zasada katolickiego i/i” czy wcześniejszą książkę biskupa „Ziarna Słowa. Odnajdywanie Boga w kulturze”. Obie pokażą wam, że współczesny świat, współczesna popkultura pełne są odniesień do Boga. Wystarczy tylko troszkę dokładniej się przyjrzeć.

PS. Biskup Barron wczoraj obchodził swoje urodziny. Jeśli macie czas to westchnijcie dziś w jego intencji do Boga. Dzięki 🙂