„Ziarna Słowa. Odnajdywanie Boga w kulturze” bp Robert Barron

Ziarna Słowa

Gdyby ktoś mnie zapytał o co mi chodzi z tym całym życiem przez pryzmat wiary to w odpowiedzi podsunąłbym tej osobie książkę bpa Roberta Barrona „Ziarna Słowa. Odnajdywanie Boga w kulturze”. Zresztą poleciłbym w ogóle wszystko co robi biskup choćby na YouTube. Bo on jak nikt inny potrafi dostrzec Pana Boga tam gdzie nam On umyka.

Książka „Ziarna Słowa” to zbiór krótkich felietonów amerykańskiego hierarchy, w których poszukuje on śladów Bożej obecności w szeroko rozumianej popkulturze: kinie, muzyce, literaturze, nawet polityce. Poszukuje ich niestrudzenie i wnikliwie. Niejednokrotnie zaskakiwać może kierunek tych poszukiwań. Bo czy komukolwiek z nas przyszłoby do głowy żeby biblijnego przesłania szukać w serii filmów o Batmanie? Albo w filmach Woddy’ego Allena? W książkach Eckharta Tolle? W muzyce Boba Dylana? A biskup Barron dostrzega palec Boży i nauczanie Kościoła we wszystkich tych produkcjach tak jakby były one tam czymś oczywistym.

W swoich tekstach hierarcha niejednokrotnie przypomina i broni klasycznego nauczania Kościoła i prawd wiary w tematach takich jak aborcja czy konsumpcjonizm. Pisze wprost o tym, co grzechem jest i sprzeciwia się wypaczaniu pojęcia grzechu we współczesnej kulturze. Nie ulega bowiem wątpliwości, że żyjemy w świecie, w którym granica między dobrem a złem coraz bardziej się zaciera. Zło często przestaje być nazywane złem w imię szacunku, tolerancji, praw człowieka. Biskup Barron pokazuje, że chrześcijanin w pewnym momencie musi potrafić powiedzieć „nie”. W imię właśnie miłości i szacunku do drugiego człowieka. 

Książka „Ziarna Słowa” świetnie pokazuje, że z pozoru błahe popkulturowe zjawiska mogą być świetną przyczyną do refleksji o Bogu oraz przyczynkiem do rozmów o wierze i nauczaniu Kościoła. Biskup Barron potrafi od takich właśnie zjawisk przejść do krótkiego omówienia jakiegoś fragmentu nauczania św. Augustyna, Tomasza z Akwinu czy papieża Franciszka. Świetnie pokazuje, że wystarczy mieć szeroko otwarte oczy, aby dostrzec Pana Boga. A my przecież nie raz i nie dwa narzekamy na to, że Pan Bóg to dziś już nie przemawia do człowieka tak jak choćby do Izraelitów, czego niejeden przykład znajdziemy w Biblii. Tymczasem warto zadać sobie pytanie – czy Pan Bóg nie mówi czy to może ja mam zatkane uszy i nie chcę Go usłyszeć?

„Ziarna Słowa” to świetna książka dla tych, którzy stanęli gdzieś w miejscu w swoim rozwoju duchowym. Szukają Boga, wołają do Niego, a On milczy. To również bardzo dobra lektura dla tych, którzy zastanawiają się jak katolik może się odnaleźć we współczesnym świecie. Czy krytykować i odwracać się plecami czy może szukać tych iskierek dobra i je rozdmuchiwać? Biskup Barron z pewnością pomoże znaleźć odpowiedzi na te pytania.