Z półki Eryka #7 – lipiec 2018

Z półki Eryka #7

Lipiec, mimo tego, że to wakacyjny miesiąc, nie był czasem, w którym przeczytałem jakoś wybitnie dużo. Ot, ledwie jedną książkę i dwa magazyny. Wakacje wakacjami, ale jednak praca zajmuje dużo czasu, stąd potem zostaje go mniej na czytanie. Dlatego tym bardziej warto poświęcać czas na wyłącznie dobre lektury. W lipcowej odsłonie Z półki Eryka takie znajdziecie.

Przekrój 3/2017

Nigdy jeszcze w ramach Z półki Eryka nie dzieliłem się z wami swoimi opiniami na temat przeczytanych magazynów. Z racji tego, że czytam ostatnio dużo mniej w lipcowej odsłonie postanowiłem zmierzyć się z tym tematem. A że mam pewne schorzenie polegające na tym, że nawet czasopisma czytam od deski do deski to chyba mogę coś o nich opowiedzieć.
Jak się przekonacie na podstawie tej i następnej pozycji, w prasie mam duże zaległości. Są pewne czasopisma, które kupuję regularnie, ale czytam je z dużym opóźnieniem. I tak w lato 2018 roku czytałem wydanie przekroju z lata ubiegłego roku.
A w Przekroju tym trochę ciekawych treści było. Wyróżniłbym na pewno wywiad z nieżyjącą już pisarką fantasy Ursulą Le Guin oraz psychologiem Carlem Strengerem. Obie rozmowy pełne są mądrości, zachwycają błyskotliwością rozmówców, zostawiają czytelnika z ogromem wiedzy i refleksji. Chciałoby się więcej takich wywiadów.
Na uwagę zasługuje na pewno przetłumaczone przez Jacka Dehnela i nigdzie dotąd nie publikowane opowiadanie Scotta Fitzgeralda. Tak, to ten pan znany wam pewnie z książki „Wielki Gatsby”, nie tak dawno zekranizowanej. To opowiadanie pokazuje geniusz Fitzgeralda i jego wielką umiejętność składania słów w zdania i budowania z nich historii. Coś wspaniałego.

Książki. Magazyn do czytania 3/2017

Książki nie są magazynem, który czytam regularnie. Regularnie za to mnie on rozczarowuje. Cenię go za felietony, za wywiady, ale recenzje książek to nie jest coś, co mnie jakoś wybitnie interesuje. Dlatego sięgam po ten tytuł raczej rzadko.
W tym numerze Książek ujął mnie na pewno wywiad z Nathanem Hillem, autorem genialnej moim zdaniem powieści „Niksy”. Książka Hilla mnie pochłonęła, uważam ją za jedną z najlepszych przeczytanych przeze mnie pozycji. Fajnie się czytało wywiad z jej autorem, odsłaniający trochę kulisy jego pracy i pokazujący co wpłynęło na historie bohaterów, skąd czerpał inspiracje itp.
Poza tym wywiadem warto przeczytać na pewno tekst Wojciecha Orlińskiego na temat handlu ideami oraz Mariusza Szczygła o literaturze gonzo.

Piotr Żyłka, Grzegorz Kramer SJ, Łukasz Wojtusik, Łobuzy. Grzesznicy mile widziani, wydawnictwo WAM

Jaka to jest dobra książka! Pochłonąłem ją chyba w dwa dni. Powiem, że nie spodziewałem się, że aż tak mnie wciągnie. Znam wszystkich trzech jej autorów, śledzę ich działalność w Internecie i szczerze podziwiam. W różnych dyskusjach nie zawsze się z nimi zgadzałem. W Łobuzach kupili mnie jednak całego.
Powiem szczerze, że mało która książka z religijnej półki wywołała we mnie tyle pozytywnych odczuć. O mało której mógłbym szczerze powiedzieć, że polecam ją tym, którzy są gdzieś na obrzeżach kościoła, stoją może pod chórem i czują gdzieś, że to nie jest ich miejsce, że chcieliby podejść bliżej, ale nie wiedzą jak, czy wypada i w ogóle. No więc takie osoby powinny sięgnąć po Łobuzów.
Nie myślcie, że to książka tylko dla takich osób z pogranicza chóru i głównej nawy. Ci, którzy stoją bliżej prezbiterium, a nawet i w nim samym, też znajdą w niej wiele mądrości i materiału do refleksji. Mnie np bardzo ujęły słowa Piotra Żyłki na temat spowiedzi czy o. Kramera o pracy w hospicjum, odchodzeniu, umieraniu. Po słowach Żyłki sam kilka dni rozmyślałem czym dla mnie jest spowiedź.

A Ty co przeczytałaś/eś w ostatnim czasie? Może coś polecasz? Napisz w komentarzu. 🙂


Jeśli chcesz być ze mną na bieżąco obserwuj mnie na:
Instagramie,
Twitterze,
Facebooku