„Wiara i teologia” – Jacek Salij OP

Wiara i teologia - Jacek Salij OP

Są takie książki, które zostają w pamięci. Nie zawsze jest to dobra powieść czy piękna poezja. Może to być też pozycja zatytułowana „Wiara i teologia”, sugerująca tematykę niezbyt łatwą. W tym przypadku po raz kolejny sprawdza się przysłowie „nie ocenia się książki po okładce”.

Z ogromną przyjemnością uścisnę rękę osobie, która nigdy nie miała w swojej wierze żadnych wątpliwości, kryzysów, zawahań. Ja w wieku 24 lat miałem ich już kilka. Były mniej lub bardziej poważne, ale były. I nie wstydzę się tego napisać wprost, bo z perspektywy czasu widzę, jak te trudniejsze chwile popchnęły moja wiarę do przodu. Kwestionowanie różnych zasad prowadziło do zadawania pytań o ich sens. To z kolei powodowało, że musiałem się głęboko zastanowić o co mi tak naprawdę chodzi, czego szukam, czego oczekuję od Boga i Kościoła, od siebie samego? Zaczynałem drążyć temat, szukać odpowiedzi, rozmawiać o swoich rozterkach z mądrzejszymi ode mnie ludźmi. I zawsze wychodziło z tego coś dobrego, coś co mnie umocniło w wierze.

Komuś takiemu, kto szuka odpowiedzi na różne dręczące go pytania, mógłbym polecić książkę o. Jacka Salija OP „Wiara i teologia”. Niech was nie zwiedzie tytuł. To nie jest książka, w której znajdziecie skomplikowane teologiczne pojęcia wyjaśnione w jeszcze bardziej skomplikowany sposób. Wręcz przeciwnie. Ojciec Salij jest gwarantem tego, że nawet jeśli porusza jakiś trudniejszy wątek to w sposób możliwie jak najbardziej zrozumiały dla każdego.

Tematy poruszane przez dominikanina w jego najnowszej książce są bardzo ciekawe. Próbuje on między innymi odpowiedzieć na takie pytania jak czy możliwa jest teologia chrześcijańska poza Kościołem, ostateczny sens dobra czynionego przez niewierzących czy dlaczego Pan Jezus tak wiele się modlił. Wszystkie jego odpowiedzi są podparte nauczaniem papieży, szczególnie świętego Jana Pawła II. To ogromny walor tej pozycji. Wszystko przy tym napisane jest przystępnym językiem, nie odstraszającym od lektury.

Na koniec zostawiam wam mój ulubiony fragment.

„Wiara w Boga nie na tym polega, że człowiek przyjmuje Jego istnienie. Wierzyć w Boga znaczy rozpoznać w Nim podstawę całej rzeczywistości i ostateczne źródło sensu. Toteż wiara w Boga pociąga za sobą uwierzenie w człowieka i w ogóle uwierzenie w sens istnienia świata oraz w realną różnicę między dobrem i złem. Zamykając się na wiarę w Boga, łatwo zapomnieć o różnych ważnych prawdach, bez których życie może przemienić się w jeden wielki bezsens albo nawet w koszmar.”


Zachęcam do obserwowanie mnie w mediach społecznościowych. Znajdziecie mnie na:
– FB: https://www.facebook.com/przezpryzmatwiary/
– TT: https://twitter.com/ErykMarkowski
– IG: https://www.instagram.com/erykmarkowski/

  • Ewelina

    Zachęciłeś mnie. Pożyczyłam dziś z biblioteki i będę podczytywać, jak skończę „Sankofę” :). Pozdrawiam

    • Eryk Markowski

      Super, podziel się potem wrażeniami 🙂 A jak „Sankofa”?

      • Ewelina

        Jasne, ale to po urlopie ;). A „Sankofa” bardzo mądra. Pozwala kształtować najważniejsze pojęcia lub przywracać im właściwe znaczenie. Do przeczytania co najmniej kilka razy :).