(S)półki Eryka #8

(S)półki Eryka 8

Co udało mi się przeczytać w sierpniu? Jeśli jesteście ciekawi zapraszam do lektury ósmej części cyklu (S)półki Eryka.

W sierpniu dni robią się już wyraźnie krótsze, zmrok zapada szybciej. Zdecydowanie stwarza to klimat do spędzania wieczorów z kubkiem kawy w zasięgu ręki i dobrą książką bądź prasą w tejże. Zbliżająca się nieuchronnie jesień tylko wzmacnia we mnie chęć do takiego spędzania czasu. Ale nie o tym przecież mowa! Czas rozliczyć się z tego, co przez 31 dni sierpnia udało mi się przeczytać.

  •          3 numery „Gościa Niedzielnego”,
  •          1 numer miesięcznika „W drodze”,
  •          Specjalny numer „Książki. Magazyn do czytania”,
  •          1 numer „Przekroju”
  •          3 książki, o których tradycyjnie więcej słów poniżej.

1.       Kardynał Rober Sarah, Nicolas Diat, „Moc milczenia”, Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Moc milczenia - kard. Robert Sarah, Nicolas Diat
Przepiękna książka, prawdziwy hymn, poemat o wartości milczenia w życiu człowieka. Jedna z najlepszych książek, jeśli nie najlepsza, z przeczytanych przeze mnie w 2017 roku. Absolutne must read. Poświęciłem jej osobny tekst na blogu, co nie zdarza mi się zbyt często. Tak więc żeby się nie powtarzać zachęcam do jego przeczytania.
2.       Pseudo-Antoni Wielki, Izajasz Anachoreta, „Wybór z I tomu Filokalii”, Wydawnictwo Tyniec

Pseudo-Antoni Wielki, Izajasz Anachoreta - wybór z Filokalii
Bardzo czekałem na tę książkę. Cieszę się, że mogłem ją otrzymać od Wydawnictwa Tyniec (dziękuję!). Kibicuję bardzo mocno całemu projektowi, którego celem jest pierwsze w Polsce całościowe wydanie „Filokalii”(TU możecie sprawdzić o co chodzi i jak można wesprzeć inicjatywę). Jako entuzjasta modlitwy Jezusowej przebieram niecierpliwie nóżkami w oczekiwaniu na premierę I tomu. Zanim jednak do niej dojdzie możemy przeczytać 2 teksty ze wspomnianej pozycji.
Przeczytanie książki nie zajmie dużo czasu, myślę, że maksymalnie 40 minut. Ale przeczytanie jej ze zrozumieniem na pewno będzie wymagało poświęcenia dłuższej chwili, a nawet kilkukrotnej lektury. Trzeba bowiem pamiętać, że mówimy o tekstach pochodzących z IV – V wieku. Wiele pojęć ówcześni autorzy rozumieli trochę inaczej niż my. Dlatego tutaj brawa dla Wydawnictwa Tyniec za umieszczenie na końcu książki słownika tych trudniejszych haseł. Dzięki temu lektura jest o wiele łatwiejsza.
A z tekstów dowiemy się między innymi czym są opatrzność, rozum i umysł, jaka jest rola gniewu czy sumienia w życiu duchowym oraz jak chronić i oczyszczać swój umysł. Lektura na pewno warta poświęcenia na nią chwili czasu. Tym bardziej, ze jest to dzieło ponadczasowe.
3.       Zuzanna Radzik, „Kościół kobiet”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej

Kościół kobiet - Z. Radzik
Książka chwilami dobra. Szkoda jednak, że tylko chwilami, bo poruszany temat jest niezwykle ważny i aktualny. Mowa bowiem o roli kobiet w Kościele, ich miejscu, często dyskryminacji, niedocenieniu, feminizmie rozumianym w duchu katolickim. Szansa na napisanie dobrej, rzeczowej książki była ogromna. Szkoda, że zaprzepaszczona.
Czymś, co mnie szczególnie irytowało podczas lektury były rażące dysproporcje w doborze rozmówczyń. Pani Radzik rozmawiała niemalże wyłącznie z tymi, które określa się mianem „bardziej postępowych”, dążących np. do święceń kapłańskich kobiet i nie akceptujących nauczania Kościoła w tym zakresie, nie szukających zaangażowania na żadnym z innych pól. Są w tej książce jednak też fragmenty dobre, pokazujące, że jest możliwe bycie szczęśliwą i zaangażowaną w życie Kościoła kobietą, bez negowania Jego nauczania, doktryny i Tradycji. I te elementy moim zdaniem można było bardziej zaakcentować. Bo kobiet krzyczących o braku poszanowania dla ich godności, o dyskryminacji itp. mamy aż nadto. A tych pokazujących drugą stronę medalu – mniej.

A jak Wy spędziliście sierpień, co udało Wam się przeczytać? Piszcie w komentarzach! Jestem niezmiernie ciekaw Waszych wyborów.
Wpadajcie też na mój Instagram, gdzie dzielę się na bieżąco tym, co teraz czyta, a czasem nawet robię relacje na żywo 😉