O prezentach świątecznych trochę inaczej

bag-21467

To miał być klasyczny wpis w stylu „50 pomysłów na prezent”. Miałem wam tu polecić książki, płyty, koszulki i inne gadżety związane z religią. Pisząc ten tekst zacząłem się jednak zastanawiać, czy na pewno chcę go w takiej formie napisać. Stwierdziłem, że nie. Wciąż będzie to więc tekst o prezentach świątecznych, ale z trochę innej strony.

Wigilia już za 2 tygodnie. Coraz więcej osób zaczyna myśleć o prezentach dla swoich najbliższych. Zaczynają się rozterki – co komu kupić? Co tacie? Jakiś kolejny krawat? Butelkę dobrego alkoholu? A mamie? Perfumy, może coś do kuchni, może jakąś książkę kucharską? A może bilet do spa, żeby mogła odpocząć po trudach prowadzenia domu? Krążymy po galeriach w poszukiwaniu inspiracji, przeglądamy strony internetowe, na których można kupić różne cuda. Nasze myśli kręcą się praktycznie tylko wokół prezentów. No i wokół jedzenia, które trzeba przygotować. Chcemy, aby prezent był trafiony, idealny. Szukamy jakiejś perełki. Nic nas nie zadowala, wszystko jest nie takie jak byśmy chcieli. I tak chodzimy od sklepu do sklepu, przeglądamy stronę za stroną. I nie znajdujemy nic. Kupujemy w końcu coś, do czego nie jesteśmy przekonani. Ale coś przecież trzeba. Właściciele marketów się cieszą, my nie za bardzo.

W tym tekście chce was zachęcić do tego, byście kupując prezenty dla najbliższych kierowali się kryterium, o którym chyba za często nie myślimy – aby sprawić radość osobie, od której coś kupujecie. Zamiast chodzić po galeriach i napędzać tym samym wszędobylski już konsumpcjonizm, chcę wam polecić kupno podarunków od…organizacji charytatywnych. Dokonując takich zakupów macie szansę nie tylko kupić coś, czego nikt inny nie kupi, ale jednocześnie robicie coś dobrego dla innych. Zapewniacie utrzymanie organizacji, których głównym celem jest pomoc tym, którym w życiu podwinęła się noga.

Na początek warto obalić jeden mit – rzeczy wytwarzane przez popularne NGO-sy nie są gorszej jakości niż te z sieciówek. Jest wręcz na odwrót – ich pewnego rodzaju ekskluzywizm sprawia, że są o wiele lepsze niż te wytwarzane masowo. Mam nadzieję, że przekonacie się o tym sami, klikając w podane niżej linki do sklepów.

  1. Afrykański Targ – to sklep założonej przez Szymona Hołownię fundacji Dobra Fabryka. Kupić można tam między innymi kosze, figurki, szale, krzyże itp. Wszystko wykonane własnoręcznie przez Afrykańczyków. Dokonując więc zakupów w Afrykańskim Targu pobudzamy tamtejszą gospodarkę, co samo w sobie jest już czymś ekstra.
  2. Sklep Polskiej Akcji Humanitarnej – PAH, którego szefową jest Janina Ochojska to chyba najbardziej znana polska organizacja pożytku publicznego. Nie każdy jednak wie, że prowadzi ona również sklep, gdzie można kupić bransoletki, kartki świąteczne, worki na prezenty, a nawet poszewki na poduszki. Dochód w całości przeznaczony jest na funkcjonowanie PAH.
  3. Sklep wspólnoty Chleb Życia – wspólnota, której polską przełożoną jest s. Małgorzata Chmielewska, zajmuje się tymi ludźmi, których nasze oczy skrzętnie omijają – bezdomnymi, żebrzącymi na ulicach, tułaczami. Daje im dom, schronienie, wiarę w siebie. Potem okazuje się, że te osoby np. świetnie odnajdują się w kuchni i przyrządzają rewelacyjne konfitury. Albo okazuje się, że kilka kobiet ma talent krawiecki. I tak dalej. Takie właśnie wyroby można kupić w sklepie wspólnoty.
  4. Fundacja Malak – współpracuje ona ściśle z o. Adamem Szustakiem. Jest wydawcą jego książek i konferencji. W sklepie fundacji znajdziecie jeszcze kubki, plecaki, zakładki, okładki na Pismo Święte i wiele innych rzeczy. Dochód jest przeznaczany na realizację celów statutowych.

To tylko cztery z naprawdę wielu organizacji pozarządowych, które sprzedają wyroby rąk własnych. Jeśli nie znaleźliście w powyższych nic, co może was zainteresować, to zachęcam do poszukania dalej. Wujek Google z pewnością wam pomoże.

A jeśli mimo wszystko zdecydujecie się na kupno prezentu w sieciówce to proszę was tylko o jedno – wybierzcie jedną organizację charytatywną i przelejcie na konto jakąś kwotę. Niech to będzie nawet 5 zł. Uwierzcie mi, że może ona na koncie takiej organizacji zrobić wiele dobrego. Nieważne, czy wybierzecie Caritas, PAH czy może znajdujące się w waszej miejscowości hospicjum lub dom dziecka – nie zapominajcie o tym, że są wśród nas ludzie potrzebujący, chorzy, samotni, dla których święta nie są radosnym i magicznym czasem. Wesprzyjmy ludzi, którzy z nimi są, pomódlmy się za nich. I nie zapominajmy o nich.

Z Bogiem.
+