Kilka pomysłów na dobre spędzenie walentynek

picjumbo.com_HNCK1642

Na ten dzień czekają chyba wszyscy, choć z różnych powodów. Dla jednych to okazja do spędzenia wyjątkowego czasu ze swoją drugą połówką, inni chcą po prostu mieć go już za sobą. Dla jednych ten dzień to wymysł konsumpcjonizmu, a dla drugich całkiem przyjemna okazja do wyrwania się gdzieś z ukochaną bądź ukochanym. Chyba wszyscy wiecie, o jakim dniu mowa. Oczywiście, że o walentynkach.

Przypadające 14 lutego wspomnienie świętego Walentego to jeden z bardziej popularnych dni w roku. Już na kilka dni przed nim można odczuć, że już się zbliża. A to przede wszystkim przez wszechobecne w sklepach, restauracjach, galeriach dekoracje, których głównych elementem są serca – mniejsze lub większe, z papieru i w formie balonów, czerwone i różowe. Są jak Last Christmas, które słychać już w listopadzie. I tak samo jak w przypadku tej piosenki, tak i tutaj jednych to odpycha, inni są temu obojętni, a kolejni z tego się cieszą. Ile ludzi, tyle poglądów.

Przeciwnicy walentynek często używają argumentu, że „miłość powinno się okazywać przez 365 dni roku, a nie tylko 14 lutego”. I nie ulega wątpliwości, że mają całkowitą rację. Tylko, że w tych 365 dniach jest 14 lutego. Zamiast więc krytykować walentynki, psuć ten dzień sobie i innym, może warto pomyśleć o tym, jak go twórczo przeżyć? Nawet jeśli jesteś singlem, który czeka na swoją drugą połówkę możesz zrobić coś innego niż narzekanie. Odmów tego dnia modlitwę o dobrego męża/dobrą żonę, wyjdź na miasto, spotkaj się z kimś, pójdź na Mszę świętą. Albo chociaż nie wylewaj swojego żalu i nie prowokuj dyskusji na FB. Nie daj się zwariować. To tylko jeden dzień w roku.

Jeśli jesteś w związku, walentynki to z całą pewnością dobry dzień, aby podarować swojej drugiej połówce drobny upominek. Osobiście polecam tutaj wycieczkę do Rossmanna. Bynajmniej nie po jakiś kosmetyk. Otóż w tym sklepie możecie kupić super lizaki w kształcie, a jakże, serca. Zostały one wyprodukowane przez Manufakturę Cukierków, a całkowity dochód z ich sprzedaży wędruje na konto Szlachetnej Paczki. Możecie więc nie tylko sprawić przyjemność drugiej osobie, ale też wesprzeć dobre dzieło.

Untitled design

Oczywiście walentynki nie byłyby walentynkami, gdyby nie…walentynki. Ściślej rzecz ujmując – kartki walentynkowe. Kupicie je praktycznie wszędzie. Najczęściej mają już wydrukowany jakiś wierszyk, pod którym możecie się podpisać i podarować swojej ukochanej bądź ukochanemu. Jeśli nie zadowalają was jednak gotowe teksty, zawsze możecie do kartki dorzucić list miłosny. Uśmiech, a może i wzruszenie na twarzy waszej drugi połówki macie jak w banku! Jeśli mieszkacie w różnych miastach i nie macie możliwości, by ten dzień spędzić we dwoje, to pamiętajcie, że kartkę możecie wysłać pocztą. Nawet jeśli dojdzie kilka dni po walentynkach, to radość z niej wcale nie będzie mniejsza.

Warto tego dnia spędzić wspólnie czas, ale inaczej niż zwykle. Może pójdźcie do kina? Albo zróbcie sobie kino w domu, kupcie wino, zapalcie świeczki, włączcie taki film, na jaki macie ochotę? A po filmie, jeśli tylko będziecie mieli ochotę, możecie wyjść na romantyczny spacer w świetle księżyca.
Innym, moim zdaniem równie fajnym pomysłem na spędzenie walentynek, jest rozłożenie jakiejś gry planszowej i oddanie się rywalizacji. Zdrowej, dobrej, pełnej śmiechu, radości. Odejście od osaczających nas dziś zewsząd ekranów.
Bardzo dobrym pomysłem jest też pójście na Mszę i modlitwa za siebie nawzajem. Tego punktu chyba nie muszę zbyt argumentować prawda?

Oczywiście to tylko kilka moich propozycji. Zostawiam wam pole do popisu. Bądźcie kreatywni w walentynki, wymyślcie i zróbcie coś, czego zwykle nie robicie. Możliwości jest tyle, ile was. Każdy może wymyślić coś innego. Nie patrzmy na walentynki jak na zło konieczne. Spójrzmy na nie przez pryzmat wiary, miłości i nie dajmy się zwariować tym, którzy będą nam wmawiać, że to tylko komercha i kicz.