Do urn, obywatele!

do urn, obywatele

Dziś jeden z ważniejszych dni dla Polaków. Następuje on regularnie co jakiś czas. Dzień wyborów. W moim przekonaniu to naprawdę jeden z ważniejszych dla mnie jako obywatela Polski dni. Nie wyobrażam sobie, by tego dnia nie pójść zagłosować. Mam ogromną nadzieję, że też tak macie.

Dzień wyborów to jeden z tych dni, w których mamy realną szansę, by spróbować zmienić to, na co tak często i chętnie narzekamy. Kolejki do lekarza, fatalny poziom edukacji, smog, który opanowuje coraz większą część kraju, bezrobocie, słaba jakość dróg… Tę listę można rozszerzać bardzo długo. Dziś jednak zamiast narzekać weź swój dowód osobisty, znajdź najbliższy lokal wyborczy i zagłosuj. Nie pójście na wybory lub pójście i celowe oddanie głosu nieważnego moim zdaniem zabrania narzekania na cokolwiek przez najbliższe 4 lata. Bo mogąc chociaż spróbować coś zmienić, nie zrobiło się nic.

Zdaję sobie sprawę z politycznych realiów naszego kraju. Wiem, że ktoś zaraz powie, że nie wie na kogo zagłosować. Jest zatem jeszcze czas, byś sprawdził kto w twoim okręgu wyborczym kandyduje, zapoznał się z programem kandydatów i zagłosował na osobę, do której ci najbliżej. Idę o zakład, że nie znajdziesz żadnego kandydata, który w 100% odpowiadałby twojemu światopoglądowi, ale zagłosuj na tego, który odpowiada mu chociaż w 75%.

W Polsce często jest tak, że głosujemy nie tyle na kogoś ile przeciw komuś. Głosujemy na Prawo i Sprawiedliwość żeby nie głosować na Platformę Obywatelską. Głosujemy na PO, bo nie na PiS. Na Polskie Stronnictwo Ludowe, bo nie na PiS ani na PO. Też tak mam. Lepsze jednak to niż oddanie swojego głosu walkowerem. 

Kończę te krótką odezwę. Weźmy dziś sprawy w swoje ręce, pokażmy, że potrafimy nie tylko narzekać, ale że chcemy coś zmienić w naszym otoczeniu, w mieście w którym żyjemy. Tak więc do urn, obywatele!