5 argumentów „za” pontyfikatem Franciszka

13 marca 2013 roku z komina Kaplicy Sykstyńskiej uniósł się nareszcie biały dym. Usłyszeliśmy słynne „Habemus Papam!”. Następnie na równie słynnym balkonie zaprezentował się światu nowy biskup Rzymu, kardynał Jorge Bergoglio, od teraz Franciszek. Na początku wydawał się lekko przestraszony, takie przynajmniej ja odniosłem wrażenie. Jednak następne dni, miesiące, lata pokazały, że temu jezuicie biała sutanna i idące za nią przywileje i obowiązki nie są straszne. Skradł serca tysięcy osób, w tym również moje. Poniżej prezentuję 5 subiektywnych powodów, które sprawiły, że Ojciec Święty Franciszek zagościł na stałe w moich myślach, zainteresowaniach i uczuciach.8557241226_830a72c28c_k

1. Skromność, pokora, niekonwencjonalność

Zwyczaj przemawiania do zebranych na placu św. Piotra ludzi wprowadził św. Jan Paweł II. Już wtedy mówiło się o tym, że Polak zaskakuje, że zrewolucjonizuje świat. Do dziś pamiętamy przemówienie z balkonu Jana Pawła II. Teraz również wszyscy czekali jakie będą pierwsze słowa nowego papieża. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że Franciszek wychodząc aby zaprezentować się światu, powie po prostu… „dobry wieczór”. Te słowa są komentowane do dziś. Wielu się to podobało, innym nie. Dla mnie to było bardzo pozytywne zachowanie. Od razu pokazywało, że papież jest człowiekiem ustanowionym DLA ludzi. A gdy pokornie pochylił przed zebranymi głowę i przed pierwszym błogosławieństwem poprosił o modlitwę za siebie – ja byłem już jego. Podobnych gestów w czasie pontyfikatu było mnóstwo – zamieszkanie w domu św. Marty, rezygnacja z wielu wygód, bardzo duża otwartość podczas audiencji i różnych spotkań, podchodzenie do chorych itp. Takiego papieża chcę.

2.  Codzienne homilie

Bardzo mnie cieszy to, że Franciszek nie odprawia porannej Mszy w prywatnej kaplicy, tylko celebruje ją publicznie, z ludem. Bardzo mnie cieszy to, że te Eucharystie są transmitowane, a homilie Ojca Świętego tłumaczone. Osobiście śledzę je wszystkie. Nie zdarzyło mi się chyba przeoczyć zbyt wielu kazań Franciszka.

15849917576_71b269b6f5_o

3. Styl i język wypowiedzi

Ojciec Święty Franciszek mówi językiem prostym i zrozumiałem. Mieliśmy papieża poetę, papieża teologa, mamy teraz papieża Franciszka. Styl w jakim głosi on Słowo Boże jest dostosowany do możliwości percepcyjnych przeciętnego Kowalskiego czy Smitha. Czytając wypowiedzi papieża nie trzeba mieć otwartego słownika czy zastanawiać się nad znaczeniem jednego zdania przez pół godziny. Język Franciszka jest pełen porównań, analogii do sytuacji z życia codziennego, co sprawia, że jego przemówienia są przyswajalne dla każdego. A jednocześnie zawierają ogrom treści do przemyślenia.

4. Bezpośredniość

Papież Franciszek nie boi się używać ostrych słów gdy wymaga tego sytuacja. Wspomnieć tu można choćby jego przemówienie w Parlamencie Europejskim. To były słowa gorzkie, mocne i prawdziwe. W wielu sytuacjach biskup Rzymu wykazywał podobną bezpośredniość i odwagę. Takiego papieża nam dziś trzeba.

5. Zaproszenie ludzi młodych do Krakowa

Nigdy nie byłem na Światowych Dniach Młodzieży. Z ogromną zazdrością oglądałem relacje z ŚDM w Rio de Janeiro. Chciałem tam być. Jak się jednak okazuje, wcale nie trzeba jechać na koniec świata – tym razem to świat przyjedzie do nas! Bardzo mnie ucieszyła informacja, że Światowe Dni Młodzieży w 2016 roku odbędą się w Krakowie. To już za 500 dni! Nie wyobrażam sobie, by mnie tam zabrakło. To będzie wielkie wydarzenie i jestem pewien, że zarówno sztab organizacyjny z Krakowa jak i przedstawiciele wszystkich diecezji Polski staną na wysokości zadania i będzie to prawdziwe święto młodej i żywej wiary.

16452951511_8b910a5f7c_o

Ojcu Świętemu chciałbym życzyć tylko jednego – aby jego posługę umacniała i pchała do przodu modlitwa całego Ludu Bożego. Franciszka można lubić lub nie, można się z nim nie zgadzać w wielu kwestiach, kwestionować jego zachowanie – ale nikt nie podważy tego, że to akurat jego wskazał podczas konklawe w marcu 2013 roku Duch Święty. Mocą tegoż Ducha został on powołany do Rzymu, na Stolicę Piotrową.
Ojcze Święty – bądź wciąż dla świata latarnią oświecającą kręte drogi życia. Prowadź nas do Niego. Do Chrystusa.